Gorąca Premiera
Najnowszy Singiel
Pulsujący rytm miasta po zmroku. 'Nowy Świat' to opowieść z warszawskich ulic, przesiąknięta blaskiem neonów i surowym, gitarowym oddechem. Utwór, w którym noc dyktuje własne tempo, a zimny beton spotyka się z autentyczną, muzyczną energią.
Posłuchaj w całości na:
„Ponad 100 piosenek, dwie dekady milczenia i powrót na własnych zasadach”.
Tomasz Bruszewski to multiinstrumentalista i producent, który po dwudziestu latach świadomego wycofania wraca do czynnego życia muzycznego pod szyldem BRUSZEWSKI. To powrót bez kompromisów – dojrzały, surowy i całkowicie niezależny. W jego życiorysie artystycznym spotykają się skrajności: od grania w legendarnych Różach Europy, przez współpracę z ikonami polskiej estrady jak Irena Jarocka, aż po aktorski epizod u Wojtka Smarzowskiego w „Kuracji”.
Wszystko zaczęło się, gdy 8-letni Tomasz zobaczył wujka grającego na akordeonie. Ta fascynacja zaprowadziła go do szkoły muzycznej, którą ukończył właśnie w klasie tego instrumentu. Później przyszła legendarna szkoła im. Krzysztofa Komedy na kierunku Aranżacja i Instrumentacja.
Muzyczna droga Tomasza zaczęła się od wspólnego marzenia. Jako 13-latek, wspólnie z przyjacielem z dzieciństwa, założył swój pierwszy zespół. Podczas gdy ich rówieśnicy żyli aktualnymi listami przebojów, oni we dwójkę znali na pamięć cały repertuar The Beatles, marząc o powtórzeniu sukcesu czwórki z Liverpoolu. Ta zaszczepiona wtedy brytyjska wrażliwość na melodię do dziś stanowi kręgosłup twórczości Tomasza.
Artystyczna biografia Bruszewskiego zaczyna się od sukcesu 15-latka. Jako nastoletni pianista i kompozytor wraz ze znajomym wokalistą wygrali ogólnopolski konkurs organizowany przez Polskie Nagrania. Nagrodą była sesja w legendarnym Studio S3, gdzie pod okiem najlepszych realizatorów zarejestrował autorski utwór, wydany później na płycie winylowej.
Zanim trafił do szerokiej publiczności, Bruszewski spędził 3 lata w formacji Squash (późniejszy Dr No). Była to szkoła ostrego grania w stylistyce bliskiej No Means No czy Faith No More, gdzie jako klawiszowiec i drugi wokalista łączył surową energię z elektroniką.
Kolejnym etapem było 5 lat w zespole Róże Europy. Jako multiinstrumentalista (klawisze, gitara, wokal) współtworzył brzmienie grupy podczas licznych tras koncertowych, biorąc również udział w procesie kompozycyjnym i studyjnym.
Wszechstronność Bruszewskiego zaowocowała zaproszeniem do współpracy przez Irenę Jarocką. Przez 2 lata pełnił rolę wokalisty oraz czasami basisty w jej zespole, koncertując u boku mistrzów takich jak Janusz Tylman czy Czesław Majewski. Jednym z najważniejszych momentów tego okresu były wspólne duety z Ireną w utworze „Kocha się raz” podczas trasy promującej album „Magia księżyca”.
W tym samym czasie Tomasz zaliczył epizod aktorski w „Kuracji” Wojtka Smarzowskiego (Teatr Telewizji). W zapadającej w pamięć, surowej scenie w szpitalu psychiatrycznym, szarpał się o sweter z Bartkiem Topą.
Później, jako kompozytor i gitarzysta, odpowiadał za pop-rockowy sznyt solowego materiału Waldemara Goszcza. Obiecującą współpracę i wspólne plany koncertowe przerwała tragiczna śmierć wokalisty w wypadku samochodowym w 2003 roku.
Kilka lat później Tomasz stworzył wraz z kolegami zespół Less Is More. Jako wokalista współtworzył materiał, który został dostrzeżony przez Piotra Kaczkowskiego. Jeden z utworów formacji trafił na prestiżową składankę „Minimax pl”.
Nadszedł moment życiowego przełomu. Założenie rodziny oraz późniejsze narodziny dziecka postawiły Bruszewskiego przed koniecznością zmiany priorytetów. Świadomie wybrał stabilizację i „sceniczne wakacje”, wycofując się z czynnego życia muzycznego, by zadbać o najbliższych.
Mimo braku obecności na afiszach, muzyka nigdy nie opuściła jego świata. Przez ponad 20 lat proces twórczy trwał nieprzerwanie w wersji intymnej: w postaci setek melodii nuconych do dyktafonu w telefonie i nocnych sesji przy instrumencie. W tym czasie powstało archiwum ponad 100 autorskich utworów, które cierpliwie czekały na swój właściwy moment.
Dzisiejszy powrót to efekt naturalnej tęsknoty za dzieleniem się twórczością. Jako artysta kompletny, Bruszewski bierze na siebie pełną odpowiedzialność za każdy dźwięk: od kompozycji, przez partie wszystkich instrumentów, po finalny miks i mastering.